Te zabytkowe obiekty w Oleśnicy nadal niszczeją

Nie ma mocnych na prywatnego właściciela? W październiku 2020 roku oleśnicka Fundacja Vestigium zwróciła się do przewodniczącego Komisji Oświaty i Kultury RM Oleśnicy z pismem, w którym poprosiła o zapoznanie radnych z problemem dwóch zniszczonych budynków przy ulicy Wojska Polskiego 52-56. To dawne WKU (Wojskowa Komenda Uzupełnień) i żołnierska stołówka. Są one wpisane do rejestru zabytków.

Temat został poddany pod dyskusję na posiedzeniu komisji. Zwróciła się ona do burmistrza o przedstawienie stanowiska miasta. Skarbnik Joanna Jarosiewicz napisała, że obiekty są własnością prywatną i zauważa, że "odnośnie uwag dotyczących możliwości wywłaszczenia posiadaczy nieruchomości i przejęcia ich przez miasto, bądź rozwiązania umowy sprzedaży tych nieruchomości, informuję, iż miasto nie rozważa podejmowania tego rodzaju kroków". Skarbnik uważa, że Miasta nie stać na przejmowanie zrujnowanych obiektów, remontowanie ich i późniejsze utrzymywanie. Jarosiewicz zwraca też uwagę, że właściciele zabytkowych obiektów mogą starać się o dotacje z miasta. Jednak właściciele WKU i stołówki nigdy się o takową nie zwrócili.

 

Stanowisko Fundacji Vestigium

- "Dla Fundacji, która jako cel priorytetowy obrała sobie ochronę i restaurowanie obiektów zabytkowych, bardzo ciekawym fragmentem pisma jest ten: "Urząd Miasta Oleśnicy, jako instytucja, burmistrz i rada miasta, jako organy gminy, nie mają ustawowo określonych kompetencji od zmuszania właściciela obiektów zabytkowych do określonych działań posiadanych przez nich zabytków". Czyli jak? Kto się w Oleśnicy zajmuje zabytkami? Bezkrólewie? Miejskiego konserwatora zabytków nie mamy, a szkoda, może warto to zmienić? Bądź, jeśli nie ma na to pieniędzy, iść w ślady innych miast - tu podpowiem: powołać kilku społecznych opiekunów zabytków. Samo informowanie wojewódzkiego konserwatora zabytków raz na kilka lat o złym stanie jakiegoś obiektu, niestety, nie wystarczy" - powiedziała Paulina Frątczak, prezeska Vestigium.

- "Reasumując, stanowisko miasta nie podlega dyskusji. Kolejny raz zostajemy sami na placu boju. Jednak broni nie składamy, czekamy na obiecaną dokumentację dotyczącą korespondencji Urzędu Miasta z właścicielami obiektów oraz na informacje - jakie, gdzie i do kogo pisma były kierowane w przedmiotowej sprawie" - dodała prezeska fundacji.

Jedynymi organami mogącymi zmusić właściciela do działania w celu ratowania zabytku są: powiatowy inspektor nadzoru budowlanego oraz wojewódzki konserwator zabytków

 

red. P.S.

Udostępnij na swoim profilu !