Przesilenie zimowe 21.12, czyli najkrótszy dzień w roku. Co o nim wiemy?

W dniu 21 grudnia mieszkańcy półkuli północnej przeżywają kolejne przesilenie zimowe. Wtedy to wypada właśnie najkrótszy dzień w roku, który trwa około 8 godzin.

Przesilenie zimowe to moment, gdy na półkuli północnej słońce góruje w zenicie w zwrotniku Koziorożca. W praktyce oznacza to, że w naszej części globu jest wtedy najkrótszy dzień w roku. W zależności od tego, w jakim regionie Polski mieszkamy, 21 grudnia będzie trwał średnio około 7 godzin i 40 minut. Najkrócej potrwa on nad morzem - w okolicach Łeby około 7 godzin i 13 minut, a najdłużej w Zakopanem - około 8 godzin. Przez resztę doby panowała będzie noc. Zachodu słońca możemy spodziewać się już około godziny 15.25. Wschód rozpocznie się w zależności od regionu pomiędzy 07:35 (południe kraju), 07:40 (centrum) aż po 8:12 (północ).

21 grudnia 1807 roku przez władze Księstwa Warszawskiego został wprowadzony „Dekret Grudniowy” Stanowił akt wykonawczy do czwartego artykułu konstytucji Księstwa Warszawskiego, nadającego wolność osobistą wszystkim mieszkańcom Księstwa. Dekret grudniowy szczegółowo obejmował stosunek pomiędzy panem a chłopem, któremu to zapewniał możliwość zmiany miejsca zamieszkania. Jednakże równocześnie zabraniał mu prawa do posiadania ziemi, przyznając ją posesjonatom. Co więcej, nakazywał również chłopom pozostawienie panom tzw. załogi, czyli inwentarza żywego czy budynków. W konsekwencji, choć chłopi uzyskali swobody polityczne, to w sferze ekonomicznej dalej pozostawali całkowicie uzależnieni od pana. Z tego powodu o dekrecie powiadano, że "zdejmował chłopu kajdany z nóg razem z butami".

ilustracja: Aleksander Kotsis "Ostatnia chudoba"

Słowiańskie zwyczaje związane z przesileniem zimowym

Warto wiedzieć, że dla naszych przodków dzień przesilenia zimowego wiązał się z szeregiem różnego typu wierzeń. Ludy słowiańskie w tym czasie (bo nie ograniczali się do jednego dnia) świętowali tzw. Hody (Szczodre Gody). To był moment radości i odrodzonej nadziei, bowiem wtedy to światło zwyciężało nad ciemnością. Słowianie spędzali ten czas na odpoczynku od pracy, odwiedzali się, jedli, pili, obdarowywali się prezentami, śpiewali i wróżyli sobie, co przyniesie nadchodzący nowy rok. Ważnym elementem tych obchodów była procesja z figurą odrodzonego Słońca, z którą wędrowano od domu do domu.

Dzięki "hucznemu świętowaniu" nikt w tym czasie nie siedział samotnie w domu i nie dawał się ogarnąć sezonowej depresji. Może warto w takim razie pokonać zły nastrój i wziąć przykład z naszych przodków?

 

red. P.S.

źródło: businessinsider.com.pl/; FB IHUŚ/

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content

Dzisiejsze imieniny