Prezes Służb Ratowniczych o pracy w pandemii, wolontariacie i atakach na stowarzyszenie

Tomasz Krawczak, prezes stowarzyszenia Służby Ratownicze w swoim wystąpieniu szeroko mówił o działalności Służb Ratowniczych i ich współpracy z miastem. Odniósł się też do ataków na organizację, którą kieruje.

Służby Ratownicze w Oleśnicy działają od 2009 roku, w 2012 roku stowarzyszenie zostało zarejestrowane w sądzie. – Od początku staramy się działać na rzecz potrzebujących – mówił Tomasz Krawczak. – Najpierw były to wszelkiego rodzaju akcje charytatywne oraz zabezpieczenia różnorakich imprez w zakresie pierwszej pomocy. Z każdym rokiem rozszerzaliśmy swoją działalność świadcząc dodatkowo usługi transportu sanitarnego czy organizując obozy dla dzieci i młodzieży. Powoli w ciągu kolejnych lat działania naszej organizacji poszerzaliśmy zwłaszcza w zakresie ratownictwa.

Ludzie z pasją, wolontariusze

– Jesteśmy ludźmi z pasją, którzy w całości bezinteresownie poświęcają się w działaniach na rzecz innych – podkreślał prezes. – Każdy z nas ma ustabilizowane życie zawodowe, a działanie w Służbach Ratowniczych to pasja. Niektórzy z nas się uczą, inni pracują, są wśród nas przedstawiciele rożnych zawodów, w większości nie związanych z medycyną. Ale każdy traktuje to poważnie, mimo że jest to tylko dodatkiem do codzienności – mówił Tomasz Krawczak. – Nie zarabiamy na tym co tutaj robimy, nie mamy z tego profitów, podkreślam, że nigdy żaden z wolontariuszy nie pobierał wynagrodzenia za swoje działania w naszych strukturach.

Prezes mówił o prowadzonych przez stowarzyszenie szkoleniach pierwszej pomocy. – Prowadzimy je wszędzie, od przedszkoli, szkół, zakładów pracy po szkolenia specjalistyczne w tym dające najwyższe możliwe bez uczelni wyższej kwalifikacje na ratownika zgodnie z ustawą o Państwowym Ratownictwie Medycznym – wyjaśniał. Drugim zakresem działań stowarzyszenia są zabezpieczenia imprez. Kolejnym – transporty sanitarne, a najważniejszym – działania ratownicze, które Służby Ratownicze realizują, jako jednostka współpracująca z Systemem Państwowego Ratownictwa Medycznego. – Działamy w sytuacjach, w których karetki systemowe są niedostępne – powiedział. Do tej pory oleśnickie SR zrealizowały 450 wyjazdów, co – jak podkreślał prezes – jest wyjątkowe w skali kraju.

Przełomowy rok dla Służb Ratowniczych

Prezes Tomasz Krawczak przyznał, że 2020 rok był przełomowym dla stowarzyszenia. – Gdy do Polski jeszcze nie dotarł wirus, gdy było głośno o Chinach, potem Włoszech, my już rozpoczęliśmy przygotowania i szkolenia – mówił, wyliczając działania realizowane przez ratowników podczas pandemii. – To dyżury w strefie triagu w Powiatowym Zespole Szpitali w Oleśnicy, czyli segregacji pacjentów zgłaszających się do szpitala oraz na nocną i świąteczną opiekę zdrowotną – przypomniał.

Poza prowadzeniem triagu członkowie stowarzyszenia gotowi byli do działania z pacjentami zakażonymi. – Szybko okazało się, że niezbędne jest nasze wsparcie w pomocy przy ubieraniu i co ważniejsze rozbieraniu z środków ochrony osobistej (tzw. kombinezonów, które tak naprawdę są tylko częścią całości zabezpieczenia) – powiedział Tomasz Krawczak. – Sami też często ubieraliśmy się i braliśmy czynny udział w działaniach. Przeszkoliliśmy cały personel szpitala w Oleśnicy i Sycowie w zakresie korzystania z środków ochrony osobistej. Szkoliliśmy personel oleśnickich przychodni, DPS Ostrowina i Jemielna czy MOPS Oleśnica. Pomogliśmy w tworzeniu procedur i zasad covidowych obowiązujących w szpitalu. Wspieraliśmy szpital wszędzie tam, gdzie z powodów absencji personelu było go za mało, czyli na różnych oddziałach a zwłaszcza na stworzonym oddziale obserwacyjnym, gdzie pełniliśmy pełne dyżury wg grafiku.

– Wspieraliśmy pogotowie ratunkowe i szpital biorąc udział w transportach covidowych – wyliczał Krawczak. – Realizowaliśmy je wszędzie tam, gdzie inni się bali, czyli dla pensjonariuszy DPS-ów, podopiecznych MOPS, pacjentów stacji dializ. Transportowaliśmy i przewoziliśmy pracowników i pacjentów szpitala w czasie kwarantanny, by mogli wykonywać swoje działania w szpitalu. Zorganizowaliśmy, prosząc współpracujących z nami przedsiębiorców, cały system ozonowania ambulansów pogotowia czy pomieszczeń szpitalnych. Dla wszystkich na początku była to nowość, nie było nic przygotowane, nie było sprzętu.

Pomogli im przetrwać

Prezes stowarzyszenia przyznał również, że już na początku pandemii stowarzyszenie straciło możliwości pozyskiwania środków na utrzymanie, którym były szkolenia czy zabezpieczenia imprez. – Bez otrzymywanego wtedy wsparcia, pewnie nie udałoby się nam przetrwać tego czasu – przyznał. – Pewne koszty ponoszone przez nas są stałe i niezależne od tego, czy mamy jak na nie zarobić czy nie, trzeba je ponieść, choćby np. koszty ubezpieczeń, lokalowe, przeglądów sprzętów, czy wymiany środków medycznych i utrzymania floty.

Tomasz Krawczak podkreślił wsparcie ze strony władz Oleśnicy, dyrektora MOPS-u Janusza Marszałka, czy firmy GKN, która pomagała sprzętowo i finansowo, a także umożliwiając swoim pracownikom działanie z nami w tym trudnym czasie. – Mogli oni angażować się z nami wolontariacko na wszelkich naszych ówczesnych polach działania otrzymując jednocześnie wypłatę z firmy GKN – powiedział. – Do końca maja działała świetnie prosperująca sieć pomocowa dostarczająca posiłki pod nazwą „Kuchenne SOS” – przypomniał. – Radni Damian Siedlecki i Grzegorz Żyła byli bardzo w to zaangażowani i do samego końca wspierali to dzieło za co dziękujemy.

Przykry incydent i groźby

Służby Ratownicze już na początku pandemii przeszkoliły swoich członków w zakresie pobierania wymazów. – Już przy pierwszych wymazach w szpitalu braliśmy czynny udział – przypomniał Tomasz Krawczak. – A później było tylko więcej. Pobieraliśmy wymazy m.in. od: pacjentów i pracowników PZS, pracowników przychodni oleśnickich, od nauczycieli, urzędników, podczas akcji drive true w Oleśnicy, Sycowie, Twardogórze, Międzyborzu czy też w DPS Ostrowina czy Jemielna. W sumie wymazaliśmy ponad 2 tys. osób, z czego ponad 1,5 tys. wymazów zrobiliśmy nieodpłatnie.

Krawczak odniósł się do – jak to określił – przykrego incydentu z tym związanego. – Jeden z wolontariuszy, który z nami wtedy działał, pracownik GKN, który jak wspomniałem miał opłacaną współpracę z nami przez omawiany zakład, do dnia dzisiejszego w wielu miejscach publicznych, na forach internetowych, portalach i w prasie, domaga się od nas zapłaty za pobieranie wymazów w DPS Ostrowina – powiedział. – Dziwne jest to, bo jako jedna z nielicznych osób z nami działających miał wtedy pensję. Co ciekawe, jak wspominał kilkukrotnie publicznie, grozi nam, że zniszczy nas m.in. medialnie, powołując się przy tym na wspólne działanie w tym zakresie z jednym z oleśnickich radnych wymienianych przez niego z nazwiska.

Szef oleśnickiego stowarzyszenia przyznał, że zaangażowanie i działania w czasie pandemii, umiejętności i doświadczenie oraz to jak działają dla dobra i bezpieczeństwa innych, zostały zauważone i docenione. – Mi zaproponowano zarządzanie pogotowiem ratunkowym w Oleśnicy i od listopada objąłem tam funkcję koordynatora, a moja zastępczyni w Służbach Marta Kubiak otrzymała propozycję objęcia funkcji rzecznika prasowego PZS – powiedział.

Duża sieć defibrylatorów AED

W swoim wystąpieniu Tomasz Krawczak odniósł się również do funkcjonującej w Oleśnicy sieci defibrylatorów AED. – W tej sieci jest już dostępnych publicznie 10 urządzeń, z czego 6 udało się właśnie dzięki środkom w ramach projektów budżetu obywatelskiego – powiedział. – Już dziś jesteśmy wyjątkowym miastem na mapie Polski, bo w przeliczeniu na jednego mieszkańca mamy ich najwięcej w kraju (pomijając małe miejscowości wiejskie z jednym defibrylatorem). Na tym nie chcemy kończyć i planujemy składać kolejne projekty i namawiać kolejne firmy, instytucje i organizacje do dołączenia się do tego projektu, zwiększającego szansę na przeżycie naszych mieszkańców w stanie zagrożenia życia.

Ogrzewalnia: Byliśmy jedyni

Od listopada Służby Ratownicze prowadzą miejską ogrzewalnię. – Jako jedyni odpowiedzieliśmy na zapytanie ofertowe – przypomniał. – Zresztą do później ogłoszonego konkursu na rok 2020 również przystąpiliśmy jako jedyny podmiot. – Dzięki świetnej współpracy z MOPS Oleśnica z dyrektorem Januszem Marszałkiem kilka osób udało się skierować właśnie do tej instytucji, gdzie zorganizowano im mieszkania lub pobyt w specjalistycznych ośrodkach – powiedział. – Naszym dużym sukcesem jest całkowite wyprowadzenie z bezdomności przynajmniej jednego podopiecznego, który obecnie powrócił do pełnej aktywności zawodowej.

Kiedyś gratulacje, teraz kontrole

Krawczak przyznał, że fakt prowadzenia ogrzewalni spowodował, że stowarzyszenie, stało się obiektem ataków, zarówno w niektórych tytułach prasowych, na portalach społecznościowych, jak i imiennie przez niektórych radnych. – Jest to dziwne, bo jeszcze rok słyszeliśmy: brawo, gratulacje, jesteście bohaterami, wspieramy Was – mówił. – A dziś jest tylko jakaś dziwna walka i chęć zniszczenia. Mieliśmy z powodu tych ataków już chyba wszelkie możliwe kontrole, m.in. z sanepidu, urzędu wojewódzkiego, nadzoru budowlanego. Co ciekawe, żadna z kontroli nie wykazała nieprawidłowości z czego jesteśmy dumni i pełni nadziei, że kolejne miesiące dzięki temu będą tylko spokojniejsze.

Spółka a stowarzyszenie

Tomasz Krawczak wyjaśnił też temat powiązanej ze stowarzyszeniem spółka Regem. – Zarząd SR jest jednocześnie kadrą zarządzającą w spółce REGEM, która będąc właścicielem podmiotu leczniczego PERITO MEDICAL ściśle współpracuje z naszym stowarzyszeniem – powiedział. – Zresztą, jak wspominałem wcześniej, wielu członków SR, by móc być w stałej gotowości do działań, pracuje właśnie w Regem, dzięki czemu możliwymi są choćby pilne wyjazdy alarmowe w ramach JWS. – Oczywiście część naszych działań musimy wykonywać odpłatnie, choć zdecydowanie wolelibyśmy być finansowani z środków publicznych i wszelkie inicjatywy wykonywać nieodpłatnie – przyznał prezes. – Wiemy jednak, że jest to niemożliwe i aby móc działać, musimy pozyskiwać środki na utrzymanie naszego stowarzyszenia. Ale zapewniamy wszystkich przyjaciół, zainteresowanych ale i tych nieprzychylnych, że byliśmy, jesteśmy i będziemy, i pomożemy każdemu, kto o tę pomoc poprosi.

 

źródło: OI

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content