OFCA 2021. Czym festiwal zaskoczy publiczność? Kogo zobaczymy w Oleśnicy?

O przygotowaniach do sierpniowej edycji Oleśnickiego Festiwalu Cyrkowo-Artystycznego rozmawiamy z jego organizatorem Tomaszem Czyżewskim.

Czy OFCA 2021 zaskoczy oleśniczan i gości, którzy w sierpniowy weekend pojawią się w Oleśnicy?

Tym, że w ogóle się odbędzie (śmiech). A mówiąc poważnie, mam nadzieję, iż sprostamy oczekiwaniom, choć przyznaję, że powrót po rocznej przerwie nie jest łatwy. W ubiegłym roku, gdy zapadała decyzja o odwołaniu festiwalu, przygotowania były praktycznie na finale. Nie znaczy to jednak, że teraz jest nam łatwiej. Wielu artystów, których zaprosiliśmy w ubiegłym roku nie zdecydowało się na udział w tegorocznym festiwalu, mimo że sytuacja z pandemią się uspokaja. Niektórzy pochodzą z Ameryki Południowej i tych, niestety nie zdecydujemy się zaprosić do Oleśnicy w tym roku właśnie ze względu na różny etap pandemii w ich krajach. Pracy mieliśmy więc bardzo dużo, bo wszystko trzeba dopasować do nowej rzeczywistości. Obecnie jesteśmy na etapie dopracowywania programu, ustalania kto, gdzie wystąpi. Mam nadzieję, że sierpniowy weekend z naszym festiwalem będzie bardzo udany.

Wspomniałeś już o artystach, dopytam więc tylko o to, skąd do nas przyjadą?

Mamy taką zasadę, że staramy się, by każdego roku w Oleśnicy występowali nowi artyści. Tak będzie i teraz, choć w programie nie zabraknie Pana Ząbka goszczącego na festiwalu także w minionych latach. Stał się jednym z symboli naszej imprezy, nie zabraknie go więc, z nowym programem, także w sierpniu. Będą ponadto inni artyści z Polski, z Włoch, z Niemiec. Ich nazwiska będziemy zdradzać sukcesywnie. Generalnie staramy się, aby ci wszyscy, których zaprosimy przebywali w Europie co najmniej miesiąc przed naszym festiwalem. Wszystko po to, żeby nie zaskoczyły nas później informacje o tym, że ktoś nie będzie mógł dotrzeć na czas.

A miejsca występów? Zaprosicie widownię do nowych lokalizacji?

Na pewno do namiotu cyrkowego, który w ubiegłym roku został zakupiony przez miasto, a którego jeszcze nie zdążyliśmy zaprezentować i wykorzystać. Spektakle będą się odbywać także na pl. Zwycięstwa, tradycyjnie w Rynku, na placu na Pocztą, przy św. Jerzym. Rozmawiamy też z właścicielami terenów, które nie należą do miasta, ale o tych lokalizacjach opowiem, gdy będziemy mieć ich zgody. Jak co roku OFCA pojawi się także w Zamku.

Oleśniczanie kochają highlinerów. Gdzie w tym roku będzie można podziwiać ich popisy?

Liny zostaną rozmieszczone pomiędzy ratuszem a kościołem św. Trójcy, pomiędzy św. Trójcą a bazyliką, między bazyliką a ratuszem oraz między bazyliką a zamkiem.

Zakończyliście nabór na wolontariuszy festiwalu. Z jakim odzewem się spotkaliście?

Z ogromnym. Chętnych było więcej niż dwa lata temu. Dodatkowo, co nas bardzo cieszy, do grupy dołączają dzieci wolontariuszy pracujących z nami w poprzednich latach. 19 czerwca wszyscy przejdą przedfestiwalowe szkolenie.

Na koniec nie mogę nie zapytać o tremę. Masz ją po dwuletniej przerwie?

Oczywiście. W dużej mierze ma ona związek z wciąż niepewną sytuacją epidemiczną i obostrzeniami. W głębi duszy wierzę, że w sierpniu sytuacja będzie już stabilna, ale jakiś cień niepokoju pozostaje. Z drugiej strony wiem, że trema działa mobilizująco, a przerwa sprzyja odświeżeniu pomysłów i innemu spojrzeniu na wiele kwestii związanych z festiwalem.

O przygotowaniach do sierpniowej edycji Oleśnickiego Festiwalu Cyrkowo-Artystycznego rozmawiamy z jego organizatorem Tomaszem Czyżewskim.

Czy OFCA 2021 zaskoczy oleśniczan i gości, którzy w sierpniowy weekend pojawią się w Oleśnicy?

Tym, że w ogóle się odbędzie (śmiech). A mówiąc poważnie, mam nadzieję, iż sprostamy oczekiwaniom, choć przyznaję, że powrót po rocznej przerwie nie jest łatwy. W ubiegłym roku, gdy zapadała decyzja o odwołaniu festiwalu, przygotowania były praktycznie na finale. Nie znaczy to jednak, że teraz jest nam łatwiej. Wielu artystów, których zaprosiliśmy w ubiegłym roku nie zdecydowało się na udział w tegorocznym festiwalu, mimo że sytuacja z pandemią się uspokaja. Niektórzy pochodzą z Ameryki Południowej i tych, niestety nie zdecydujemy się zaprosić do Oleśnicy w tym roku właśnie ze względu na różny etap pandemii w ich krajach. Pracy mieliśmy więc bardzo dużo, bo wszystko trzeba dopasować do nowej rzeczywistości. Obecnie jesteśmy na etapie dopracowywania programu, ustalania kto, gdzie wystąpi. Mam nadzieję, że sierpniowy weekend z naszym festiwalem będzie bardzo udany.

Wspomniałeś już o artystach, dopytam więc tylko o to, skąd do nas przyjadą?

Mamy taką zasadę, że staramy się, by każdego roku w Oleśnicy występowali nowi artyści. Tak będzie i teraz, choć w programie nie zabraknie Pana Ząbka goszczącego na festiwalu także w minionych latach. Stał się jednym z symboli naszej imprezy, nie zabraknie go więc, z nowym programem, także w sierpniu. Będą ponadto inni artyści z Polski, z Włoch, z Niemiec. Ich nazwiska będziemy zdradzać sukcesywnie. Generalnie staramy się, aby ci wszyscy, których zaprosimy przebywali w Europie co najmniej miesiąc przed naszym festiwalem. Wszystko po to, żeby nie zaskoczyły nas później informacje o tym, że ktoś nie będzie mógł dotrzeć na czas.

A miejsca występów? Zaprosicie widownię do nowych lokalizacji?

Na pewno do namiotu cyrkowego, który w ubiegłym roku został zakupiony przez miasto, a którego jeszcze nie zdążyliśmy zaprezentować i wykorzystać. Spektakle będą się odbywać także na pl. Zwycięstwa, tradycyjnie w Rynku, na placu na Pocztą, przy św. Jerzym. Rozmawiamy też z właścicielami terenów, które nie należą do miasta, ale o tych lokalizacjach opowiem, gdy będziemy mieć ich zgody. Jak co roku OFCA pojawi się także w Zamku.

Oleśniczanie kochają highlinerów. Gdzie w tym roku będzie można podziwiać ich popisy?

Liny zostaną rozmieszczone pomiędzy ratuszem a kościołem św. Trójcy, pomiędzy św. Trójcą a bazyliką, między bazyliką a ratuszem oraz między bazyliką a zamkiem.

Zakończyliście nabór na wolontariuszy festiwalu. Z jakim odzewem się spotkaliście?

Z ogromnym. Chętnych było więcej niż dwa lata temu. Dodatkowo, co nas bardzo cieszy, do grupy dołączają dzieci wolontariuszy pracujących z nami w poprzednich latach. 19 czerwca wszyscy przejdą przedfestiwalowe szkolenie.

Na koniec nie mogę nie zapytać o tremę. Masz ją po dwuletniej przerwie?

Oczywiście. W dużej mierze ma ona związek z wciąż niepewną sytuacją epidemiczną i obostrzeniami. W głębi duszy wierzę, że w sierpniu sytuacja będzie już stabilna, ale jakiś cień niepokoju pozostaje. Z drugiej strony wiem, że trema działa mobilizująco, a przerwa sprzyja odświeżeniu pomysłów i innemu spojrzeniu na wiele kwestii związanych z festiwalem.

 

źródło: OI

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content