Nieoficjalnie: rząd przedłuży lockdown po 9 kwietnia

Jest niemal pewne, że rząd przedłuży obecne pandemiczne obostrzenia po 9 kwietnia i utrzyma gospodarczy lockdown z pewnymi drobnymi wyjątkami – wynika z informacji Onetu, uzyskanych w źródłach rządowych. Choć współczynnik zachorowań wciąż przekracza graniczną wartość upoważniającą rząd do wprowadzania tzw. narodowej kwarantanny, to na ten krok, mimo wyraźnych zaleceń Rady Medycznej, premier Mateusz Morawiecki nie zamierza się decydować.

Źródła na które powołuje się portal Onet.pl twierdzą, że po świętach nie należy spodziewać się decyzji o znacznym luzowaniu obostrzeń; po 9 kwietnia najszybciej mogą zostać otwarte przedszkola i żłobki oraz być może do szkół wrócą uczniowie klas 1-3.
Najwcześniej w połowie lub pod koniec kwietnia zapadną pierwsze decyzje o stopniowym uwalnianiu gospodarki po lockdownie, jeśli nie dojdzie do załamania sytuacji i nagłego wzrostu zakażeń.

Rząd po raz pierwszy od kilku tygodni może odetchnąć z lekką z ulgą. Światełkiem w tunelu są piątkowe dane na temat zakażeń, wskazujące na stopniowe odwrócenie tendencji w trzeciej fali epidemii. Minionej doby w Polsce zdiagnozowano 30 tys. 546 nowych przypadków zakażenia koronawirusem. Zmarło 497 osób. W ubiegły piątek (26 marca) resort zdrowia informował o 35 tys. 143 nowych przypadkach i o śmierci 443 chorych.

Na ten spadek dziennych zachorowań, w porównaniu z zachorowaniami w ubiegłym tygodniu, zwrócił uwagę w piątek minister zdrowia. "Dzisiejsza liczba nowych zakażeń jest mniejsza o 13 proc. od odnotowanej tydzień temu. Ten spadek ma miejsce przy 100 tys. wykonanych testów. To kolejny sygnał – po malejącej liczbie zleceń POZ na testy – wskazujący na odwrócenie tendencji w III fali. Bądźmy odpowiedzialni w te święta!" – napisał na Twitterze Adam Niedzielski.

 

Odmrażanie gospodarki i luzowanie obostrzeń – nieprędko

Bezpośrednio po świętach Wielkanocnych nie należy spodziewać się decyzji o znacznym luzowaniu obostrzeń. Z pewnymi jednak wyjątkami. Jak słyszymy od członków rządu Morawieckiego, po 9 kwietnia najszybciej mogą zostać otwarte przedszkola i żłobki oraz – co potwierdził w MEN portal Onet.pl – do szkół mają pójść najmłodsi uczniowie szkół podstawowych z klas 1-3. Oczywiście te decyzje obwarowane są utrzymaniem spadkowego trendu w zakażeniach. Jeśli po świętach doszłoby do załamania sytuacji i nagłego wzrostu zakażeń, żadne tego typu decyzje nie będą podjęte.

Z informacji Onet-u wynika ponadto, że rząd prawdopodobnie po 9 kwietnia przedłuży gospodarczy lockdown i nie poluzuje znacząco dotychczasowych restrykcji, które od tygodnia obowiązują w całym kraju. Od soboty decyzją rządu do 9 kwietnia w całym kraju zamknięte są m.in. duże sklepy meblowe i budowlane, a także salony fryzjerskie i kosmetyczne; wprowadzono także nowe limity osób w handlu i miejscach kultu.

W miniony wtorek rzecznik rządu Piotr Müller studził wszelkie oczekiwania na szybkie zdejmowanie przez rząd obostrzeń: - Nie wykluczam, że obostrzenia nawet w tym zakresie, co teraz, mogą z nami zostać dłużej niż do 9 kwietnia – powiedział w TVP1.

Obecne analizy epidemiologiczne, które są cały czas badane przez ekspertów z Rady Medycznej, wskazują, że pandemia tak poważnie powinna wyhamować dopiero w okolicach maja i czerwca, co w połączeniu z zapowiadanym przez rząd przyspieszeniem szczepień kolejnych roczników może dopiero zaowocować odwołaniem lockdownu.

 

red. P.S.

źródło: onet.pl\

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content