“Nie” dla spalarni odpadów w Sycowie. Mieszkańcy zapowiadają protesty.

W poniedziałek, 27 grudnia w budynku plebanii ewangelicko-augsburskiej w Sycowie odbyło się spotkanie mieszkańców poświęcone "zablokowaniu" spalarni odpadów w Sycowie. Jego gospodarzem był pastor Rafał Miller. Obecny był także założyciel grupy "STOP Spalarni w Sycowie" Sebastian Kurzeja, a także miejscowy radny Jacek Prus.

Mieszkańcy od ponad dwóch tygodni stanowczo krytykują inwestycję, obawiając się nie tylko wpływu na środowisko, ale i na własne zdrowie. W mediach społecznościowych powstała także grupa "STOP spalarni w Sycowie", w której mieszkańcy dzielą się materiałami i wyrażają swój sprzeciw. Niedawno, temat został poruszony podczas ostatniej sesji zabrał również burmistrz miasta Dariusz Maniak. Oto oświadczenie, które zostało przesłane naszej redakcji:

Z uwagą przyglądam się każdej firmie, która chce inwestować w Sycowie. Tak samo będzie w tym przypadku. Od początku tej sprawy podlegli mi urzędnicy bardzo skrupulatnie analizują dokumentację złożoną przez firmę EMKA S.A. – wniosek o wydanie Decyzji o Środowiskowych Uwarunkowaniach dla planowanej inwestycji oraz Raport o Oddziaływaniu na Środowisko całego przedsięwzięcia. Wniosek będzie także zaopiniowany przez Wody Polskie i Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczną oraz uzgodniony z Regionalnym Dyrektorem Ochrony Środowiska – organ, który jest odpowiedzialny za realizację polityki ochrony środowiska - informuje burmistrz Sycowa Dariusz Maniak.

Mieszkańcy czują się oszukani.

Aktualną sytuację w związku z inwestycją przedstawił Józef Czechowski, mieszkaniec Sycowa, który od lat zajmuje się podobnymi zagadnieniami. -Jesteśmy już na etapie wydania pozytywnej opinii przez m.in. Wody Polskie czy sanepid. Opinia została wydana 21 grudnia, o czym burmistrz nie poinformował podczas sesji. Teraz czekamy na jedną z ważniejszych opinii tj. wydania warunków do decyzji. Jedyną osobą, która może się jej sprzeciwić jest burmistrz Dariusz Maniak - dowiadujemy się.

Mieszkańcy stanowczo przyznają, że czują się oszukani przez władze. - Nie możemy pojąć, dlaczego sprawa była utajniona przez pół roku. Myśleli, że to nigdy nie wyjdzie na jaw? - mówili.

Presja na organy Miasta

Jakie będą dalsze kroki w tej sprawie? -Chcemy dotrzeć do jak największej ilość osób w naszym mieście. Szczególnie do tych starszych, którzy nie mają dostępu do internetu i bieżących informacji - przekazał pastor Miller. W najbliższą środę o 18 idziemy w miasto i będziemy informować mieszkańców. Nadal trwa zbieranie podpisów. W planach jest także zrzutka, ponieważ będzie potrzebna nam opieka prawna - powiedział pastor.

Ponadto, skargi i uwagi ws. inwestycji można nadal składać mailowo lub osobiście w Urzędzie Miasta i Gminy Syców. Termin mija 13 stycznia.

 

red. 

źródło: OI

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content

Dzisiejsze imieniny