Marcin Gryga – listonosz z Torunia, który niesie pomoc potrzebującym

W Polsce bezdomność wciąż pozostaje poważnym problemem społecznym. Dziesiątki tysięcy ludzi, pozostając bez dachu nad głową, cierpi z powodu wykluczenia społecznego. Dlatego niebywale podnosi na duchu postawa jednego z toruńskich listonoszy, który po godzinach pracy niesie pomoc osobom bezdomnym.

Listonosz Marcin Gryga to oddany pracownik Poczty Polskiej  i prawdziwy bohater, który nie pozostaje obojętny wobec losu bezdomnych i potrzebujących. Nie baczy na wyrzeczenia, wolny czas czy ograniczenia finansowe. Wspiera, bo może! Swoim działaniem zachęca do innych aktywności  i niesienia pomocy innym ludziom.

Na co dzień Marcin Gryga od wielu lat wykonuje sumiennie swoją pracę listonosza. Jest on znany wielu mieszkańcom Torunia. Jednak prywatnie robi to co kocha - pomaga potrzebującym. Pan Marcin wraz z fundacją, w której jest wolontariuszem udowadnia, że nie ma rzeczy niemożliwych - wystarczy tylko chcieć!

Aktualnie w Toruniu można go spotkać na Chełmińskim Przedmieściu, gdzie znają go wszyscy. I to po imieniu. Zresztą trudno się dziwić - „listonosz Marcin” to nietuzinkowa postać - łysa głowa, okulary na nosie i broda. Do tego olbrzymia torba na ramieniu, którą „obsługiwać” umie tylko jedna osoba. Ale to nie wygląd jest jego charakterystyczną stroną.

„Listonosz Marcin” jest wolontariuszem fundacji „Wszystko Jest Możliwe”, którą prowadzi jego przyjaciel Dariusz Kaproń. Fundacja ta pomaga ludziom bezdomnym, uzależnionym i niepełnosprawnym. Co tydzień - w piątek o godz. 18:00 - wolontariusze organizują spotkania dla potrzebujących w „Coffee House” przy ul. Waryńskiego w Toruniu. Można tam zjeść, napić się, porozmawiać i przede wszystkim uzyskać wsparcie.

Działam w fundacji od dwóch lat. Krążąc po Toruniu widzę osoby bezdomne i… zapraszam je na obiad. Zazwyczaj właśnie to sformułowanie - „zapraszam na obiad” - działa. Często po prostu osoby potrzebujące przychodzą tam z ciekawości, a potem już z nami zostają - ja mówi Marcin Gryga.

W górnym rzędzie - drugi od lewej prezes fundacji Dariusz Kaproń, trzeci od lewej Marcin Gryga.

Misją Fundacji „Wszystko Jest Możliwe” jest przede wszystkim dążenie do pozytywnych i realnych zmian społecznych w mieście, Toruniu oraz budowanie kultury pomagania ludziom. Fundacja realizuje projekty, które umożliwią otrzymanie pomocy potrzebującym z rożnych środowisk.

W ostatnich dniach na wigilii organizowanej przez wolontariuszy w „Coffee House” pojawiło się około 70 osób. Listonosz - Marcin Gryga dodaje, że jest to dwukrotnie więcej osób niż w poprzednim roku.

Jednak jak wiadomo niesienie pomocy nie może kończyć się tylko na rozdawaniu posiłków i organizowaniu spotkań. Najważniejszym staje się prowadzenia działań mających "wyciągnąć" osoby bezdomne z ich życiowych tragedii. Mimo iż jest to niezwykle trudne to czasami przynosi efekty i satysfakcję, że danej osobie udało się pomóc.

W „Coffee House” mamy narzędzia, żeby wyciągnąć ludzi z ogromnych tarapatów. Umyjemy, ubierzemy, napiszemy CV i znajdziemy pracę. Nasi podopieczni mogą także skorzystać z usług fryzjera i psychologa. Oczywiście łatwo się mówi, ale zdarza się, że się udaje i wyprowadzamy ludzi „na prostą” - mówi Marcin Gryga.

W styczniu fundacja „Wszystko Jest Możliwe” (KRS: 0000596503 ) obchodzi już 6-te urodziny. Utrzymuje się przede wszystkim z 1% podatku oraz wsparcia od lokalnej społeczności. Fundację tworzą wolontariusze, czyli ludzie dobrej woli - między innymi tacy jak listonosz Marcin Gryga.

 

red. P.S. 

źródło: fot. Coffee House, ototorun.pl

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content

Dzisiejsze imieniny