Coraz więcej więźniów pracuje zarobkowo

Zarobkowo pracuje już co czwarty więzień w Polsce. Łącznie jest to ponad 17 tys. osób. Zapotrzebowanie na pracowników bije rekordy co oznacza, że kolejne firmy zaczynają sięgać po pracowników w więziennych uniformach.

Według danych Służby Więziennej zawartych zostało już blisko 800 umów dotyczących zatrudnienia skazanych poza terenem zakładów penitencjarnych. Pod koniec września zatrudnionych było już ponad 55% wszystkich więźniów odbywających karę w Polsce. Cześć z tej grupy pracuje nieodpłatnie, a pozostali otrzymują wynagrodzenie.

Wśród  firm i instytucji zatrudniających więźniów są firmy państwowe, m.in. Lasy Państwowe, spółki z grupy PKP i Poczta Polska, ale także przedsiębiorstwa prywatne.

Współpracę ( ze SW) rozpoczęliśmy w 2016 r. – potwierdza Justyna Siwek, rzecznik Poczty Polskiej.

W październiku firma zatrudniała więźniów w wymiarze 137 etatów. Zajmowali się oni przede wszystkim załadunkiem i rozładunkiem samochodów oraz sortowaniem przesyłek gabarytowych. Obecnie np. w jednym z zakładów rozdzielają tzw. przesyłki gabarytowe reklamowe czy naprawiają zużyte palety użytkowane przez Pocztę Polską. Według rzecznika Prasowego nie mają oni żadnego kontaktu z klientami Narodowego Operatora Pocztowego.

Osadzeni zatrudnieni są w Gdańsku, Łodzi, Poznaniu, Wrocławiu i w Warszawie. Obecnie trwają rozmowy na temat podpisania kolejnych umów ze Służbą Więzienną i zatrudnianiu skazanych w Bydgoszczy, Olsztynie i Białymstoku.

Zadośćuczynienie i szansa na spłacenie wyroku. 

Firmy zatrudniające więźniów w zdecydowanej większości przyjmują do pracy takie osoby, które nie są recydywistami i odbywają karę za lżejsze przewinienia takie jak zaległości alimentacyjne czy jazda pod wpływem alkoholu. Preferowani są osadzeni posiadający doświadczenie zawodowe czy biorący udział w wolontariacie.

Dajemy osadzonym szansę na zdobycie doświadczenia zawodowego i spłatę zobowiązań finansowych – wyjaśnia Justyna Siwek z Poczty Polskiej.

Porozumienie w sprawie zatrudniania więźniów zawarły także spółki PKP Inter City oraz Wars. Tam osadzeni zajmują się zwykle sprzątaniem wagonów. Obecnie jest to ponad 130 osób.

Także firmy i koncerny prywatne korzystają z możliwości zatrudnienia więźniów takim przykładem może być Amica z Wronek produkująca sprzęt AGD, która współpracę z SW nawiązała blisko pięć lat temu. W ramach programu aktywizacji więźniów pracuje tam 20 osadzonych w systemie półotwartym na terenie samej fabryki oraz kolejnych 110 na terenie zakładu karnego w specjalnej hali, która sąsiaduje z fabryką.

Duża zaletą takiego systemu pracy jest sprawna komunikacja i bliskie sąsiedztwo z daną fabryką czy zakładem produkcyjnym. Takich hal zaczyna powstawać coraz więcej. Na koniec września br. Służba Więzienna podała, że zarządza 45 halami tego typu. Cały czas trwa także budowa kolejnych takich miejsc.

Jak oceniasz taki pomysł aktywizacji więźniów i ich resocjalizacji poprzez pracę?

4.2
4,2 rating
Twoja ocena 4.2 na 5 gwiazdek (średnia z 18 opinii)
Najlepiej67%
Bardzo Dobrze11%
Średnio11%
Źle0%
Najgorzej11%

 

 

red. P.S.

źródło: pb/

Dodaj komentarz

  1. Ciesz się, że masz pracę za minimum. Moja firma wlicza do minimum wszystkie dodatki to tak naprawdę podstawy nie mają 3 tys tylko 2400 to jest dopiero świństwo

  2. Jak zwykle poczta znalazła tanią siłę roboczą. Nie wystarczy im niewolników zatrudnionych za minimalną stawkę. Chwalą się teraz że dają od 1 stycznia podwyżkę 250 a tak naprawdę dadzą tylko 50 zł, gdyż wzrasta minimalna do 3000 tyś. I znowu pracownik dostanie po kieszeni i nic prawie nie zyska. jeśli tak samo jest w innych firmach to tylko pogratulować przedsiębiorczości i cwaniactwa.

  3. Za niewinność ich tam nie posadzili. powinni pracować w kamieniołomach lub oczyszczalni ścieków bez zapłaty.

Dzisiejsze imieniny

licznik odwiedzin

142577

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content

Pogoda