Ciekawostki historyczne: Klątwa Tutenchamona. Czy odkrywcy sławnego grobowca naprawdę zginęli w niezwykłych okolicznościach?

Odkrycie grobu Tutenchamona stało się największą sensacją w dziejach egiptologii. Zespół kierowany przez Howarda Cartera natrafił na nienaruszone od 3000 lat miejsce spoczynku władcy, wypełnione pięcioma tysiącami bezcennych artefaktów. Znalezisko dało także początek opowieściom o koszmarnej klątwie, czyhającej na każdego, kto zbezcześcił grobowiec.

To był wyjątkowy dzień w dziejach archeologii. 26 listopada 1922 roku Howard Carter ze świecą w dłoni zaglądał przez wybitą w ścianie korytarza szczelinę. Początkowo widział tylko pył i ciemność. Ale po chwili dostrzegł złoto. Było wszędzie - na każdym przedmiocie zgromadzonym w komnacie. ''Widzi pan coś??'' - zapytał z tyłu zniecierpliwiony lord Carnarvon. ''O tak. Cudowne rzeczy!'' odparł Carter.
Tutanchamon
Tutanchamon Fot. Harry Burton, The Griffith Institut, Oksford. Zdjęcia kolorowane przez Dynamichrome na potrzeby wystawy ''The Discovery of King Tut'' (Nowy Jork, 2015)

 

Pierwsza ofiara klątwy Tutenchamona?

O nadprzyrodzonej karze, jaka czyhała na archeologów zaczęto pisać już w trakcie badań grobowca. W lutym 1923 roku główny sponsor ekspedycji, Lord Carnarvon, poważnie zapadł na zdrowiu. Mężczyzna niechcący rozciął podczas golenia miejsce na policzku, gdzie ukąsił go komar. W ranę wdało się zakażenie, które następnie rozwinęło się w sepsę.

Howard Carter odtwarza moment otwarcia grobowca Tutanhamona. Zdjęcie pozowane z 1924 roku (Harry Burton/domena publiczna).
Howard Carter odtwarza moment otwarcia grobowca Tutenchamona. Zdjęcie pozowane z 1924 roku (Harry Burton/domena publiczna).

Carnarvon zmarł 5 kwietnia 1923 roku. Żądna sensacji prasa brukowa zaraz zaczęła snuć dywagacje o niezwykłych przyczynach zgonu. Jeden z pismaków zmyślił nawet tekst klątwy, rzekomo odnalezionej w grobowcu. Miał on stanowić, że „śmierć zstąpi na chyżych skrzydłach na każdego, kto naruszy spokój króla”. Tyle, że badacze wcale nie natrafili na taką inskrypcję. Istniała ona wyłącznie w wyobraźni dziennikarza.

Ówczesne tabloidy donosiły też o tym, że w chwili śmierci Carnarvona zgasły światła w całym Kairze. Może faktycznie tak się stało. Trzeba jednak pamiętać, że egipska stolica była w 1923 roku bardzo słabo zelektryfikowana, a przerwy w zasilaniu zdarzały się nagminnie. Dodatkowym dowodem na istnienie klątwy miała być śmierć psa Carnarvona. Zwierzę, choć pozostawione w Anglii, rzekomo wyzionęło ducha dokładnie w tej samej chwili, co jego pan… Z naciskiem na słowo „rzekomo”.

Śmierć na chyżych skrzydłach

Im szerszym echem odbijała się ranga znaleziska, tym chętniej rozpisywano się o „klątwie Tutenchamona”.

Ofiarą "klątwy" padł także George Jay Gould, który odwiedził grób wkrótce po jego odkryciu, zmarł na francuskiej riwierze w maju 1923 roku, na skutek zapalenia płuc. Twierdzono więc, że i na niego „zstąpiła śmierć na chyżych skrzydłach”. Problemy płucne zabiły też innego z uczestników wykopalisk, Arthura Mace’a. Wprawdzie umarł on aż pięć lat po otwarciu sarkofagu, ale i tak rozgłaszano w prasie, że spotkała go zemsta faraona.

Nawet to, że wąż zjadł kanarka Cartera (na zdjęciu z 21924 roku) miało być przejawem klątwy (domena publiczna).
Nawet to, że wąż zjadł kanarka Cartera (na zdjęciu z 21924 roku) miało być przejawem klątwy (domena publiczna).

Prasowe kłamstwo

Według badaczy i egiptologów prawdziwość klątwy nie wymaga nawet żadnej analizy – zmyślono ją bowiem po to, by napędzić sprzedaż brukowców. „Pomysł, że na ludzi, który naruszyli grób Tutenchamona spadła 3000-letnia klątwa, pobudzał wyobraźnię publiki i stanowił zaczątek atrakcyjnej historii. To jest zapewne powód, dla którego do historii stale powracano” – stwierdził jeden z nich, Bill Price.

Prawda o klątwie Tutenchamona

A jednak, mit stał się tak głośny i powszechnie znany, że zaczęto poważniej go analizować. Różni badacze, zdaniem Price’a „widocznie nie mający nic lepszego do roboty”, dołożyli starań, by raz a dobrze obalić twierdzenia o istnieniu „klątwy Tutenchamona”.

Wykazano, że spośród 58 osób, które były obecne na terenie wykopalisk w chwili otwarcia sarkofagu faraona, tylko osiem zmarło w ciągu mniej więcej kolejnej dekady. Howard Carter, którego klątwa powinna chyba dosięgnąć w pierwszej kolejności, odszedł dopiero w roku 1939, jak 64-latek.

Carter badający sarkofag faraona (domena publiczna).
Carter badający sarkofag faraona (domena publiczna).

Ostatecznie nawet córka lorda Carnarvona, Evelyn, która należała także do pierwszych ludzi, którzy zobaczyli grobowiec zmarła dopiero pół wieku później w 1980 roku! też należała do pierwszych ludzi, którzy zobaczyli otwarty grobowiec. Zmarła jednak dopiero… przeszło pół wieku później, w roku 1980!

Jednak jak ma to miejsce zwykle w podobnych przypadkach część ludzi mimo twardych danych statystycznych nadal będzie wierzyć w "klątwę faraona" i żadne liczby nie przekonają ich do zmiany tego poglądu.

 

red. P.S.

źródło: wielkahistoria.pl/

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content

Dzisiejsze imieniny