Ciekawostki historyczne: Traktat wersalski. Dlaczego nawet “zwycięzcy: nie byli zadowoleni z układu kończącego I wojnę światową?

18 stycznia 1919 r., w Paryżu rozpoczęła się konferencja pokojowa kończąca I wojnę światową. Wzięły w niej udział tylko państwa zwycięskie, Polskę reprezentowali Ignacy Jan Paderewski, Roman Dmowski i Władysław Grabski. Najważniejszym dokumentem zatwierdzonym podczas obrad był traktat wersalski podpisany pomiędzy Niemcami i państwami ententy 28 czerwca 1919 r. Jej zadaniem miało być uporządkowanie Europy oraz zaprowadzenie pokoju i sprawiedliwości. Szybko okazało się jednak, że najwięksi narzucają tam swoją wolę mniejszym, a końcowe ustalenia traktatu wersalskiego nikogo nie zadowalają.

Jest 18 stycznia 1919 roku. W Sali Zegarowej gmachu francuskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych przy Quaid’Orsay w Paryżu rozpoczęto obrady Konferencji Międzysojuszniczej dla Preliminariów Pokojowych. To spotkanie miało doprowadzić do trwałego układu pokojowego po trwającej cztery lata I wojnie światowej.

Do Paryża przybyli przedstawiciele 27 państw. Na honorowych miejscach zasiedli ci najważniejsi: przywódcy Francji, Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych, Włoch i Japonii. Dalej posadzono mniej ważnych członków Ententy i przedstawicieli „krajów stowarzyszonych”: Belgów, Serbów, Greków, Rumunów, Czechów, Polaków, Portugalczyków, a jeszcze dalej Australijczyków, Nowozelandczyków, Gwatemalczyków, Brazylijczyków, Urugwajczyków, Kubańczyków czy nawet Liberyjczyków.

W konferencji nie wzięli udział delegaci pokonanych państw centralnych takich jak: Niemcy, Austria, Węgry, Bułgaria czy Turcja.  Zabrakło także przedstawicieli  i rządzonej przez bolszewików Rosji.

Otwarcie konferencji pokojowej w Paryżu (domena publiczna).
Otwarcie konferencji pokojowej w Paryżu (domena publiczna).

Decyduje tylko Wielka Trójka

Na paryskiej konferencji społeczność międzynarodowa miała raz na zawsze usunąć niesprawiedliwości w polityce i doprowadzić do stałego pokoju w Europie. Podczas obrad zaś miały obowiązywać zasady równości, poszanowania woli i interesów każdego kraju, i to bez względu na jego wielkość. Szybko jednak okazało się, że są to tylko puste deklaracje, a przedstawiciele mniejszych państw spostrzegli, że przewidziano dla nich wyłącznie rolę statystów.

W założeniu najważniejszym organem konferencji miało być zgromadzenie plenarne. W praktyce jednak o nowym porządku światowym decydowało pięć mocarstw: Wielka Brytania, Francja, Stany Zjednoczone, Japonia i Włochy. Wszystkie ważniejsze kwestie były omawiane i rozstrzygane w gronie przedstawicieli tej piątki, a dopiero potem przedstawiane na posiedzeniach plenarnych delegatom państw zainteresowanych.

Delegaci mniej wpływowych krajów, takich jak Belgia, Serbia, Rumunia czy Polska, mieli niewiele do powiedzenia. Od czasu do czasu wzywano ich przed oblicze Rady Trzech, gdzie mogli przedstawić swoje terytorialne postulaty, jednak bez żadnej gwarancji, że zostaną one wzięte pod uwagę.

Francja: Rozbić Niemcy na państewka!

Francja, jako jedyne z trójki mocarstw, na którego obszarze toczyły się krwawe, niszczycielskie walki, domagała się w toku konferencji takiego osłabienia Niemiec, by raz na zawsze zabezpieczyć się przed rewanżem. Niemcy miały więc zostać dotkliwie ukarane politycznie, gospodarczo i militarnie. Miano je okroić terytorialnie, rozbroić i obłożyć odszkodowaniami, a w wersji radykalnej wręcz rozdzielić na kilkanaście mniejszych państw.

Premierowie Wielkiej Brytanii David Lloyd George (pierwsze od lewej), Włoch Vittorio Orlando i Francji Premier Georges Clemenceau oraz prezydent USA Woodrow Wilson (domena publiczna).
Premierzy Wielkiej Brytanii David Lloyd George (pierwsze od lewej), Włoch Vittorio Orlando i Francji Premier Georges Clemenceau oraz prezydent USA Woodrow Wilson. Zdjęcie wykonane podczas paryskiej konferencji pokojowej (domena publiczna).

Te francuskie żądania spotkały się z oporem Wielkiej Brytanii, dla której po pokonaniu państw centralnych najważniejszy stał się powrót do politycznej równowagi na kontynencie. A jako że nadmierny wzrost pozycji Paryża i zbyt duże pognębienie Niemiec mogłyby tę równowagę zaburzyć, to premier Lloyd George blokował propozycje Francuzów. Sojusznikiem w obronie przegranych państw centralnych był dla Lloyda George’a prezydent USA Woodrow Wilson. Stał on na idealistycznym stanowisku, że powojenna współpraca między rządami powinna się opierać na partnerstwie i zaufaniu, a pokój powinien być zawarty bez terytorialnych aneksji.

Co dalej z Polską? 

Polskie postulaty dotyczące powrotu granic z 1772 zostały zmarginalizowane przez największe mocarstwa. A stało się to pomimo wystąpienia członka naszej delegacji Romana Dmowskiego, które miało miejsce 29 stycznia 1919 r.. Dmowski po kilkugodzinnym wystąpieniu przedstawił założenia sprawy polskiej, a także oczekiwany przebieg rubieży. Mówił płynnie po francusku, a następnie powtarzał to samo po angielsku. Wyszedł od granic Rzeczypospolitej z 1772 roku, ale było to celowe zagranie maksimum, aby było z czego ustępować.

Ostatecznie polskie postulaty objęły na zachodzie Wielkopolskę, Pomorze Gdańskie, Warmię, Opolszczyznę i Górny Śląsk, a na wschodzie mniej więcej granice po II rozbiorze. Postulaty te trafiły do specjalnej Komisji ds. Polskich, którą kierował francuski dyplomata Jules Cambon. Był on życzliwy Polsce i zaakceptował większość planu Dmowskiego.

Oponentem Dmowskiego był Lloyd George, bojący się osłabienia Niemiec. Brytyjski premier postawił weto, a wsparł go prezydent Wilson, którego niemile zaskoczyła rozległość polskich żądań terytorialnych. Mocarstwa zdecydowały ostatecznie, że Gdańsk zostanie wolnym miastem. Na Warmii, Mazurach i Śląsku miały się odbyć plebiscyty. Z kolei granicę wschodnią pozostawiono w zawieszeniu. Rozstrzygnięcia w jej sprawie i tak mogły mieć charakter tylko symboliczny, jak o że Rosja Sowiecka nie została zaproszona na obrady.

Polskie postulaty terytorialne na paryskiej konferencji pokojowej (Linia Dmowskiego) nałożone na mapę etnograficzną regionu i granice I Rzeczypospolitej z 1772 (domena publiczna).
Polskie postulaty terytorialne na paryskiej konferencji pokojowej (Linia Dmowskiego) nałożone na mapę etnograficzną regionu i granice I Rzeczypospolitej z 1772 (domena publiczna).

Warunki traktatu wersalskiego

Traktat wprowadzał nowy porządek na Starym Kontynencie. Dla Polski, reprezentowanej na obradach przez premiera Ignacego Paderewskiego i ministra spraw zagranicznych Romana Dmowskiego, najważniejszym ustaleniem wersalskiego traktatu było usankcjonowanie naszej niepodległości. „Nigdy, jak w owej sali, nie odczuwało się historycznej powagi chwili, dla nas, Polaków, poważniejszej niż dla kogokolwiek. Na stole leżał tekst traktatu, który Niemcy mają podpisać, traktatu, który uznaje niepodległe państwo polskie, mocą którego Niemcy zwracają Polsce nie wszystko wprawdzie, co jej zagarnęli w przeszłości, ale prawie wszystko to, czego nie zdołali zniemczyć” – zapisał Dmowski we wspomnieniach „Polityka polska i odbudowanie państwa”.

Polski Sejm ratyfikował ustalenia z Wiednia 31 lipca 1919 roku. Zgodnie z zapisami do Polski wróciła znaczna część ziem zabranych przez Prusy w I i II rozbiorze: większość Wielkopolski i byłych Prus Królewskich z niewielkim dostępem do morza. Po plebiscycie na Górnym Śląsku w 1921 roku i III powstaniu śląskim włączono również część górnośląskiego zagłębia przemysłowego z Katowicami. Gdańsk stał się Wolnym Miastem o charakterze odrębnego państwa, z własnym rządem, konstytucją i polityką gospodarczą. Włączono je jednak do polskiego obszaru celnego i mogliśmy korzystać z portu gdańskiego.

Demilitaryzacja Niemiec

Jednym z ustaleń traktatu było też powołanie Ligi Narodów, międzynarodowej organizacji, która miała być podstawą systemu zbiorowego bezpieczeństwa i pokoju w świecie. – Traktat wersalski przede wszystkim miał jednak ukarać II Rzeszę – podkreśla historyk. Niemcy straciły 10 proc. swoich terytoriów w Europie oraz wszystkie posiadłości kolonialne, które podzielono między zwycięzców i przekazano pod opiekę Ligi Narodów.

Przedstawiciele państw Ententy po podpisaniu traktatu. Na pierwszym planie widoczni m.in.: prezydent USA Thomas Woodrow Wilson (1. z lewej), premier Francji Georges Clemenceau (w środku), minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii Arthur James Balfour (2. z prawej).

Zgodnie z zapisami dokumentu, Niemcy miały oddać Francji Alzację i Lotaryngię, a Zagłębie Saary przekazano na 15 lat pod zarząd Ligi Narodów. Później o przynależności tych obszarów do Niemiec lub Francji miał rozstrzygnąć plebiscyt. Belgia uzyskała od Niemiec dwa pograniczne powiaty, Dania – po plebiscycie w 1920 roku – północną część Szlezwiku, a Czechosłowacja skrawek Górnego Śląska.

Zwycięskie mocarstwa oskarżyły ukrywającego się w Holandii niemieckiego cesarza Wilhelma II o „najwyższą obrazę moralności międzynarodowej i świętej powagi traktatów”. Osądzić miał go specjalny trybunał złożony z sędziów z USA, Japonii, Włoch, Francji i Wielkiej Brytanii. Rząd Holandii odmówił jednak wydania byłego cesarza tłumacząc to zapisami swojej konstytucji.

Traktat wersalski ograniczył też liczebność armii niemieckiej do 100 tys. żołnierzy i zakazał wprowadzania powszechnego obowiązku służby wojskowej. Niemieckie siły zbrojne nie mogły posiadać okrętów podwodnych, czołgów i samolotów, a liczbę okrętów wojennych ograniczono do 36 małych jednostek. Ponadto na terenie lewobrzeżnej Nadrenii, w 50-kilometrowym pasie wzdłuż prawego brzegu Renu utworzono strefę zdemilitaryzowaną.

Upokorzenie i rewanż

Na Niemcy nałożono też ciężary ekonomiczne. Mieli zapłacić odszkodowania wojenne rekompensujące straty, jakie poniosły przez nich inne kraje. Wysokość reparacji określono na 132 mld marek w złocie (33 mld dolarów). – Tak astronomiczna kwota miała być sposobem na zahamowanie wzrostu potęgi gospodarczej Niemiec i gwarancją, że kraj ten nie podniesie się po porażce w I wojnie – tłumaczy dr Fajkowski.

Wśród zwycięskich państw nie wszystkim ten zapis się podobał. John Maynard Keynes, brytyjski ekonomista doradzający premierowi George'owi, uznał to rozwiązanie za chybione. Uważał, że wypełnianie tego żądania spowoduje zubożenie niemieckiego społeczeństwa i doprowadzi do przewrotu w kraju. Dlatego proponował udzielenie Niemcom pożyczki na zakup surowców i żywności potrzebnych zrujnowanemu wojną społeczeństwa. Na to nie zgodził się amerykański prezydent. Wówczas (w czerwcu 1919 roku) Keynes opuścił grupę negocjatorów, nie chcąc brać na siebie odpowiedzialności za – jak to określił – dewastację Europy. W wydanej pół roku później książce „Gospodarcze konsekwencje pokoju" ekonomista dowodził, że Niemcy nie będą w stanie spłacić roszczeń finansowych, a traktat może w przyszłości obudzić w narodzie poczucie krzywdy i chęć rewanżu, co w końcu doprowadzi do nowej wojny.

Napełnianie balonu Caquota w czasie walk pod Ypres w 1917r.

Ustalenia traktatu wersalskiego miały zagwarantować w Europie pokój. Mocarstwa zachodnie liczyły, że poprzez upokorzenie Niemiec, zagrożenie ze strony tego kraju zostało zlikwidowane. Kalkulacje okazały się mylne, a rosnące niezadowolenia przegranych państw z postanowień traktatu przyczyniły się do wybuchu II wojny światowej.

 

red. P.S.

źródło: wielkahistoria.pl/; http://polska-zbrojna.pl/

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content

Dzisiejsze imieniny