Leonardo da Vinci /East News

Leonardo da Vinci /East News

Ciekawostki historyczne: Leonardo da Vinci. Gdyby umarł przed trzydziestką, nic byśmy o nim nie wiedzieli…

Mówiono, że Leonardo da Vinci bierze zlecenia, ale się z nich nie wywiązuje. Nie uchodził za geniusza, ale najwyżej sprawnego majstra „robiącego to co mu każą”. A jeśli go chwalono, to głównie za to, że… nieźle grał na skrzypkach.

1452. W sobotę 15 kwietnia o trzeciej w nocy urodził mi się wnuk, syn mojego syna Ser Piera. Nosi imię Leonardo” – jest to pierwsza znana informacja na temat początków życia Leonarda da Vinci i zachował się dzięki zapiskowi dokonanemu w rodzinnej księdze ręką jego dziadka.
Historycy twierdzą, że był nieślubnym dzieckiem a przydomek „da Vinci” dołączono do jego imienia ze względu na to, ze pochodził z miasta o tej nazwie.
W wieku 14 lat chłopca oddano na naukę, do warsztatu znanego wówczas mistrza malarstwa, florentyńczyka Verrocchia. Leonardo były najpierw jego pomagierem, potem czeladnikiem. I pozostał w tym warsztacie nawet po tym, jak w wieku 20 lat zdołał dołączyć do cechu malarzy.
Pierwsi biografowie Leonarda da Vinci opowiadali o jego młodzieńczych osiągnięciach wprost niesamowite historie. Jako dziecko miał wykonać tarczę, którą kupił sam książę Mediolanu. Przed dwudziestym rokiem życia namalował za swojego mistrza tak piękne dzieło, że ten stwierdził, iż już nigdy więcej nie weźmie do ręki pędzla…

Większość z takich opisów i opowieści to zupełne bzdury. Wbrew utartej opinii nie każdy geniusz przejawia zaczątki olbrzymiego, niezrównanego talentu już od kołyski. Wiele wskazuje na to, że również Leonardo da Vinci dość późno dojrzał do wielkości i odnalazł w sobie geniusz.

 

„Większość pochłonęła niepamięć”

Aktualną biografię mistrza przedstawia Mike Lankford w nowej książce Stać się Leonardem. Słabość i geniusz Leonarda da VinciAutor już na jej początku podkreśla: „Większość tego, co można by o nim wiedzieć, pochłonęła oczywiście niepamięć (…). W czasach jego młodości nie widziano powodu, aby cokolwiek zanotować, a kiedy się zestarzał, zbyt trudno było nakreślić słowami wizerunek tego dziwaka”.

Kolejni autorzy na przestrzeni wieków popuszczają wodze fantazji, „odtwarzając” detale z pierwszych dekad życia i kariery Leonarda. Co jednak tak naprawdę o nim wiemy?

Chrzest Chrystusa. Obraz z warsztatu Verrocchio. 

 

Nieliczne obrazy, nierównej jakości

Leonardo da Vincio własną samodzielna karierę zaczął dość mało spektakularnie i niemrawo. Miało to miejsce dopiero w trzeciej dekadzie jego życia. Tak opisuje go Mike Lankford komentując dosadnie na kartach swojej książki:

"Z pierwszych trzydziestu lat zachowały się nieliczne obrazy [Leonarda da Vinci], i to nierównej jakości, oraz parę rysunków. Robił wtedy inne rzeczy. Od Rafaela czy Michała Anioła różnił się tym, że gdyby umarł w okolicach trzydziestki, nic byśmy dziś o nim nie wiedzieli. Jak napisał Kenneth Clark, „na ówczesnym etapie życia pochłaniały go głównie stroje, konie i nauka gry na lutni”.
Także potem kariera Leonarda wcale nie eksplodowała z dnia na dzień. Nie zdobył powszechnego uznania, jego imię nie znalazło się na ustach mieszkańców całej Italii. Tylko w „apokryfach” Leonardo był „wszechmocarzem, który wszystkim natychmiast rzucał się w oczy”.

 

red. P.S.

źródło: wielkahistoria.pl/

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content