Rowerem na Hel, czyli wakacyjna przygoda zawodnika HR Max Oleśnica

Wakacyjna przygoda zawodnika HR Max Oleśnica - Rowerem na Hel.

Krzysztof Dawidziuk to kolejny pasjonat rowerowy z Oleśnicy. W wakacje postanowił dotrzeć rowerem z naszego miasta aż na Hel i z powrotem.

– Pomysł zrodził się z końcówką poprzedniego roku, kiedy nabawiłem się kontuzji, która zablokowała na kilka miesięcy możliwość jakiejkolwiek jazdy na rowerze – mówi naszemu portalowi Dawidziuk.

W czasie swojej rowerowej podróży odwiedził m.in. Świnoujście, a następnie dotarł słynną, nadbałtycką trasą R10 na Hel. – Wyjeżdżając z domu plan dotyczył objechania całej Polski, ale z każdym kolejnym dniem jazdy zdawałem sobie sprawę, że tym razem to jednak nie jest jeszcze możliwe – dodaje. Reprezentant coraz popularniejszej grupy HR Max Oleśnica w czasie całej podróży nie wykorzystywał żadnego innego transportu poza swoim rowerem (z wyjątkiem promu w Świnoujściu), a było co ciągnąć – 35 kilogramów przez 12 dni jazdy (9 dni samotnie) robiąc ponad 1500 kilometrów.

Jakie trudności spotkały po drodze uczestnika tej wyprawy? – Trudności? Przede wszystkim nawierzchnia, od piachów, przez bruki, wielokilometrowe parszywe płyty, czy leśne ścieżki usłane korzeniami, ale co ciekawe ani razu nie złapałem „kapcia”. Na pewno moim sprzymierzeńcem była pogoda – nie dotyczy wiatru wiejącego głównie w twarz – ale typowo letnie temperatury (ponad 30 stopni) to jest to co uwielbiam – zaznacza.

Krzysztof Dawidziuk planuje pokonać kolejne, wymagające trasy. – Na pewno wraz z kolegą chcemy pojechać nad morze w cyklu jazdy non stop w 24h, ale to najpewniej w przyszłym roku – jak dodał rowerowy pasjonat.

 

źródło: OI

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content